Recenzja filmu Top Gun: Maverick

top gun maverick recenzja

Długo wyczekiwany amerykański sequel reżyserii Josepha Kosinski, z samolotami ponaddźwiękowymi w roli głównej. Pierwsza część weszła do kin w 1986 r. Po 34 latach Tom Cruise powraca w wielkim stylu jako pilot i szkoleniowiec, przed którym stoi nie lada wyzwanie. Musi on zmierzyć się z duchami przeszłości i wziąć na siebie ciężar odpowiedzialności za ludzi, których musi wyszkolić do niebezpiecznej misji. Top Gun, to nazwa szkoły lotniczej, gdzie piloci marynarki wojennej zmagają się z wyzwaniami życia zawodowego i prywatnego.

Imponujące efekty specjalne

Już w latach osiemdziesiątych efekty walk powietrznych myśliwców Grumman F-14 Tomcat robiły wrażenie. Minęło ponad 30 lat i dziś mamy okazję widzieć na ekranie postęp technologiczny, jaki nastąpił na przestrzeni tych lat, zarówno w produkcji filmowej, jak i w samych maszynach, bowiem w Top Gun: Maverick mamy okazję widzieć w akcji myśliwce V generacji. Film został nakręcony w formacie IMAX. Ustawienie kamer w kokpicie, do przodu, a nawet poza samolotem sprawia, że widzowie mogą niemal poczuć siły działające na samolot podczas lotów wyczynowych.

O czym jest film Top Gun: Maverick?

Tego roku, dokładnie 27 maja, na ekranach polskich kin mogliśmy obejrzeć premierę drugiej części tego kultowego filmu, który śmiało, można uznać za klasyk gatunku. 

Akcja Top Gun: Maverick, podobnie jak w pierwszej części, rozgrywa się w szkole dla pilotów. Najlepsi absolwenci Top Gun, werbowani są do wykonania tajnej misji, do której szkolenia został wydelegowany Pete „Maverick” Mitchell. Fabuła filmu to swego rodzaju opowieść o miłości do lotnictwa, zawierający mrożące krew w żyłach sceny akrobacji samolotów odrzutowych, sceny poświęcenia oraz wielką moc przyjaźni.

Gra aktorska 

Warto wspomnieć, że aktorzy, grający pilotów odbyli specjalnie przygotowanie szkolenie lotnicze. To nie jest film, który można było nagrać w studio. Sceny kręcone były na żywo, z wykorzystaniem realnych maszyn, stąd też aktorzy musieli opanować sztukę latania, odporności na wysokie przeciążenia, a dodatkowo ustawiania kamer i światła w kokpicie, żeby uzyskać jak najlepsze ujęcia. Ekipa na ziemi również miała trudne zadanie, bowiem efektowne ujęcia samolotów powstały dzięki nakręcaniu ich z bardzo bliskiej odległości. 

Możemy tu też zaobserwować ciekawy motyw przełamania schematu pilota-mężczyzny, bowiem szkolonej przez Mavericka ekipie znajduje się przedstawicielka płci pięknej Natasha „Phoenix” Trace (Monica Barbaro), która poczuciem humoru i umiejętnościami pilotowania myśliwców nie odbiega od swoich kolegów.

Jakie samoloty zobaczymy w Top Gun Maverick?

Pierwsze „skrzydła” 😉 gra tutaj amerykański myśliwiec wielozadaniowy Boeing F/A-18E/F Super Hornet. To na tych maszynach latają bohaterowie filmu Top Gun: Maverick. W filmie pojawiają się też Lockheed Martin F-35 Lightning II. Pod koniec filmu pojawia się jeszcze jedna maszyna, która z pewnością wywoła uśmiech na twarzach osób, które oglądały pierwsza część filmu 🙂

Top Gun: Maverick to Idealne wyważenie między nawiązaniem do opowieści z pierwszej części a stworzeniem zupełnie nowej historii. Niektóre sceny nasycone emocjonalnością bohaterów są nieco przerysowane (podobnie jak naciągane i mało prawdopodobne manewry w powietrzu) i aż chce się powiedzieć, że „takie rzeczy tylko w filmach”, ale moim zdaniem to właśnie jest ich urok. Film trzyma w napięciu, a akcja jest bardzo dynamiczna. Widzem targają skrajne emocje. Jest to film akcji przez duże „A”, który jest wart obejrzenia zarówno przez małych, jak i dużych fanów marynarki wojennej. Wielbiciele Toma Cruise’a nie powinny czuć się zawiedzeni, mimo upływu lat, w legendarnych okularach-pilotkach nadal wygląda rewelacyjnie! Takiego filmu o lotnictwie jeszcze nie było. I być może nie będzie.

Facebook Comments Box

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.